…..Po dłuższej nieobecności na płycie pierwszoligowego boiska Ligi Salos, w kwietniowe przedpołudnie, wybrała się tam delegacja ekipy Pogórza. Jak wiadomo, od końca poprzedniego sezonu, na terenie rumskiego obiektu sportowego ‘żwawo’ ruszyły prace, związane z budową Orlika oraz – rzekomo – ulepszeniem stanu płyt, na obydwu ‘placach’.
…..Pierwsze niepokojące znaki pojawiły się już we wrześniu, kiedy to pod znakiem zapytania stanął fakt wszczęcia tamtejszej ligi. Całości rozczarowań dopełniały wieści, które można było śledzić dzięki uprzejmości kolegów z ligi, na salosowym forum.
…..O ile wiadomo, iż najłatwiej jest negować zachowanie ludzi odpowiedzialnych za faktyczny stan ów przygotowań, o tyle wolę zaniechać tych czynów, pozostawiając fakt – do osobistej opinii każdego z Was. Z drugiej strony – wiadomą rzeczą jest, jak to wyglądało wcześniej i mimo to z jaką ochotą spędzaliśmy tam niedzielne popołudnia.
…..Inaczej sprawa się ma głównego celu przedsięwzięcia – czyli samego Orlika, które zrobiło niemałe wrażenie na mojej Uroczej Towarzyszce. I w rzeczy samej – ‘trzyma standardy’. Podobnie jak szatnia, w której Pan Józek czuje się zapewne niczym przysłowiowy ‘bąk w tulipanie’.
autor: Rałl










wybacz Mistrzu, że tak długo się z tym grzebałem :(